A2-A4 I BIAŁE WYGRYWAJĄ

opowiada arcymistrz Bartłomiej Macieja (4)

 (1) (2)  (3)  (4)  Viswanathan Anand
W 4. rundzie trafiłem na faworyta numer 1. całych mistrzostw. Nasza pierwsza partia zakończyła się remisem po spokojnej grze.
Macieja - Anand
New Delhi 2000 (r. 4.1)
1.e4 c5 2.Sc3 Sc6 3.Sf3 e6 4.d4 c:d4 5.S:d4 Hc7 6.Ge3 a6 7.Gd3 b5 8.S:c6 H:c6 9.0-0 Gb7 10.We1 Sf6 11.a3 Gd6 12.Gd4 e5 13.Ge3 Gc5 14.Hf3 G:e3 15.W:e3 Hc5 16.Hf5 Kf8 17.Wg3 h6 18.h4 d6 19.h5 Wg8 20.We1 We8 21.Hf3 Ke7 22.Sd1 Gc8 23.Se3 Ge6 24.Sf5+ G:f5 25.H:f5 Wb8 26.c3 1/2 W wywiadzie po zakończeniu Anand mówił, że grając czarnymi nie chciał ryzykować i zadowolił się połową punktu.
Anand - Macieja
New Delhi 2000, (r. 4.2)
1.e4 (Długo zastanawiałem się nad wyborem otwarcia. Rosyjska? Mam zbyt małe doświadczenie, zaś Anand gra bez przerwy ten debiut w elitarnych turniejach. Może hiszpańska? Arcymistrz z Indii ma w hiszpańskiej znakomity bilans. Wariant smoczy w sycylijskiej byłby bardzo dobry, ale na słabszego przeciwnika. W końcu zdecydowałem się spróbować zaskoczyć groźnego przeciwnika czymś względnie nowym w mojej praktyce.) 1...c6 2.d4 d5 3.Sc3 d:e4 4.S:e4 Sd7 5.Gc4 Sgf6 6.Sg5 e6 7.He2 Sb6 8.Gb3 h6 9.S5f3 a5 10.a4 c5 11.Gf4 Gd6 12.Se5 0-0 13.Sgf3 Sbd5 14.Gg3 Hc7 15.d:c5 H:c5 16.0-0 b6 17.Wfd1 Ga6 18.c4 Wad8

19.Sd4 (Nowinka Ananda. W jego partii "na ślepo" z Karpowem w Monaco było 19.Sd3 G:c4 20.Wec1 G:d3 21.H:d3 Sf4! Z komplikacjami; Karpow za hetmana otrzymał dostateczną rekompensatę i partię nawet wygrał.) 19...G:e5 (Po 19...Sb4 mogło nastąpić 20.S:f7!) 20.G:e5 Sb4 21.Sb5 G:b5 22.c:b5 W:d1+ (22...He7!) 23.W:d1 Wc8? (Po 23...We8 pozycja czarnych była bardzo mocna.) 24.G:f6 g:f6 25.G:e6! (Wygrywające uderzenie.) 25...f:e6 26.H:e6+ Kh8 27.H:f6+ Kg8 28.He6+ Kh8 29.H:h6+ Kg8 30.He6+ Kh8 31.h3 Wf8 32.Hh6+ Kg8 33.Hg6+ Kh8 34.Hg3 Hc2 35.Wd4 1-0.
 
Może to zabrzmieć fałszywie, ale ta porażka bardzo mnie nie zmartwiła. Tak bardzo chciałem wrócić do domu. Inni pokonani też wyjeżdżali z Indii z ulgą. Codzienne gry i wielogodzinne przygotowania są niezmiernie wyczerpujące. Relaks w postaci spaceru na świeżym powietrzu jest wykluczony, bo za bramą hotelu na każdym skrawku chodnika "mieszkają" rodziny ubogich; tylko najbogatsi z nich mają "daszek" zbudowany z blachy lub tektury. Nikt nie chce odpadać z rozgrywek, a tymczasem wystarczy jeden fałszywy ruch i koniec... Dlatego, gdy ktoś już przegrał, cieszył się, że przestaje uczestniczyć w tym męczącym koszmarze. Czy dobry występ w New Delhi wpłynie radykalnie na moje występy szachowe? Nie sadzę. Na zaproszenia do elitarnych turniejów może liczyć Aleksander Griszczuk, który awansował do pierwszej czwórki i w półfinale sprawił wiele kłopotu Szirowowi. Mój ranking na 1. stycznia 2001 wyniesie ok. 2590. W lutym zagram w turnieju kołowym w Finlandii. Później będzie finał Indywidualnych Mistrzostw Polski, a jeśli nie zawalę tego turnieju, być może zostanę zaproszony do Polanicy. Oczywiście nie zaniedbam startów w turniejach "O Komórkę PLUS GSM"; rozgrywanie szybkich partii z silnymi przeciwnikami to znakomity trening przed takimi zawodami jak Mistrzostwa Świata FIDE. Na razie muszę odrobić zaległości na studiach. Mam w programie przeprowadzenie doświadczeń laboratoryjnych. Jeśli ktoś będzie przechodził obok budynku mojego wydziału i usłyszy głośny wybuch, znaczyć to może, że jestem w środku i pracuję!
 
 (1) (2)  (3)  (4) 
 
Arcymistrza wysłuchał: Tomasz Lissowski
 
 
Historia