Miło mi powitać !

Chciałabym zaprezentować w tym miejscu pewną ilość całkowicie niesamowitych, fantastycznych i godnych najwyższego zachwytu (uff, coś takiego trudno napisać jednym tchem) prac plastycznych, które zrobiłam całkiem sama. Może za jakiś czas dołączę trochę innych rzeczy, ale jeszcze nie dziś. Niektóre z obrazków, które będzie można tu zobaczyć wykonałam na komputerze, ale duża część została namalowana farbami. Najbardziej lubię tradycyjne metody malarstwa olejnego, zwłaszcza laserunki (laserunek to cienka, przezroczysta warstwa farby, spod której prześwituje poprzednia warstwac farby). Często inspiruję się dziełami Matthiasa Grünewalda i Albrehta Dürera. Cenię sobie także gotyk i secesję.

Tematyka moich prac jest raczej monotonna. Przeważnie ma związek z fantasy. Niekiedy pojawiają się motywy surrealistyczne. Raczej rzadko. Znacznie częściej występują nawiązania do RPG.

powrót do strony wywoławczej...


Luthien

Kilka fotek z mojej pracowni

Olejny autoportret

Trzy akwarelowe obrazki, w tym dwa akty

Hmm. Komputerowy fotomontaż...

Dość często pojawia się w mojej twórczości motyw nieludzia. Najczęściej są to te wyperfumowane lalusie - elfy, przewinie się tu i ówdzie hobbit albo gnom, czasem stanie na środku drogi krasnolud z taaakim toporem. Doszłam do wniosku że poświęcę im osobną podstronę. Zapraszam zatem...

Oto grupka bohaterów ucztująca po dobrze wykonanej pracy. Trochę się chyba zmęczyli. Niestety, obrazek jest skadrowany. Może kiedyś uda mi się usunąć tego rodzaju problemy, ale na razie cieszmy się tym co mamy.

Do namalowania tergo obrazka zainspirował mnie opierzony szkielet łabędzia znaleziony na brzegu morza. Białe kosteczki, dużo białych piór, słońce i zielona trawa. To musiało podziałać na wyobrażnię. Efekt jest niemal obrzydliwy. Aha, proszę zwrócić uwagę na to subtelne zróżnicowanie brązów.

W tym przypadku nie miałam na myśli nic szczególnego. Temat raczej klasyczny.

Ten obrazek ma pewien związek z moją pracą dyplomową. Chodziło o zawieszenie nad Placem Politechniki wielkiego, szkieletowatego smoka celem zareklamowania pewnego systemu RPG. Zrobiłam wtedy odpowiednią makietę. Prezentowany obrazek powstał przynajmniej pół roku później.

Dwa nastrojowe fotomontaże. Kiedy bawię się własną podobizną, mam przynajmniej pewność, że nikt się nie obrazi.



powrót do strony wywoławczej...