- Szarlotka dla lenia.
1 szkl. mąki, 1 szkl. kaszy manny, 1 szkl. cukru, cukier waniliowy, pojedyńczy proszek do pieczenia - wymieszać na sucho, odsypać jedną szklankę, resztę wsypać do wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tortownicy.
1,5 kg soczystych (bardzo) jabłek utrzeć na grubej tarce, ułożyć na wierzch. Posypać resztą proszku, na samej górze ułożyć ok. 20 dkg masła i piec, aż się zrumieni.
Tajemnica udanej szarlotki polega na tym,ze sok wyciekający z jabłek nasącza proszek będący pod spodem, a masło ten na wierzchu.
Kremarz.
1 łyż.sody, 0,5 kg mąki, 15 dkg cukru pudru, 15 dkg masła, 1 jajko, 2 łyż. miodu, 4 łyż. mleka zagnieść, rozwałkować 4 cienkie placki (można wylepić dno tortownicy) i wypiec na złoty kolor. 1 szkl. mleka, 5 dkg mąki rozmieszacć na zimno, podgrzać na papkę, ostudzić. 15 dkg masła, 15 dkg cukru pudru utrzec dodając papkę.
Placki przekładać 2x kremem, a 1x dżemem (mało słodkim).
Przepis pochodzi od góralki z Białki Tatrzańskiej - pani Dziubasowej.
Tort.
Sposób łatwiejszy. Używa się półproduktów - biszkopt z pudełka (pieczenie wg. przepisu na opakowaniu),kroję na 4 plastry, nasączam ponczem z soku z połowy cytryny, zalewy owocow z puszki (kilka łyżek), łyzki spirytusu, przekładając bitą śmietaną i owocami z puszki - najlepiej różnymi. Wszystko razem polewa się czekoladą (może być mleczna) rozpuszczoną na parze z masłem. Przybiera się pozostałą śmietaną i owocami.
Bitą śmietanę uzyskuję ubijając słodką śmietankę 30 lub 36% z cukrem waniliowym, cukrem pudrem (ok. łyżki) i na wszelki wypadek śmietan - fixem.
Trudniejszy sposób polega na tym, że biszkopt piecze się samemu (najlepiej zgodnie z przepisem którejś babci), a do śmietany nie dosypuje się smietan - fixu, tylko bardzo uważa, żeby się nie zważyła :).
Odmiana wiosenna tortu polega na tym, że zamiast owoców z puszki można użyć truskawek, malin, poziomek, jagód i innych owoców sezonowych, a wierzchu nie polewać już czekoladą, tylko posmarować śmietaną i przybrać owocami.
|