CZEŚĆ!

    Jeżeli jesteś zainteresowany rowerem i tym gdzie można pojechać, to dobrze trafiłeś. Od lat uprawiam (jeżeli można to tak nazwać) szeroko rozumianą turystykę rowerową zarówno po Polsce jak i - jak narazie wyłącznie - po Europie. W latach 2002 - 2004 jeździłem również z działającym przy Politechnice Warszawskiej klubem turystyki rowerowej Hałaburda. Zdjęcia z tych wyjazdów umieściłem razem z reportażami z wyjazdów zagranicznych w poszczególnych - odpowiadających im latach. Co mnie skłaniało i skłania do podejmowania i trudów podróżowania rowerem po Europie? Oprócz bardzo szczytnych pobudek myślę, że nieźle tłumaczy to poniższy rysunek:

Dlaczego?

    Wszystko zaczeło się w 1995 roku kiedy znudzony krążeniem w okolicach Warszawy wymyśliłem, żeby rowerem pojechać gdzieś dalej. Przechodząc któregoś dnia przez Gmach Główny PW zauważyłem ogłoszenie klubu rowerowego Hałaburda: "Alpy 1995". Zgłosiłem się. Niestety, w tym roku pojechać mi się nie udało. Kolejna, tym razem samodzielna, lecz również nieudana próba wyjazdu to rok 1996. Miały być Włochy na trasie Wenecja - Rzym. Niestety nie pozwoliły finanse. Dopiero w roku 1997 po raz pierwszy udało się pojechać do wymarzonych Włoch. Wykorzystałem wówczas zmodyfikowaną trasę, którą opracowałem już rok wcześniej. Kolejne rowerowe wyjazdy do Włoch to lata 1998 i 2001. W roku 1999 odwiedziłem rowerem Szwajcarię, Niemcy i po raz pierwszy Francję. Rok 2000 to rowerowa włóczęga po Francji (drugi raz), Andorze i Hiszpanii. Rok 2003 to odkrycie rowerowej Grecji. Kolejne wakacje (2004) spedziłem oczywiście również na rowerze. Tym razem była to - już po raz trzeci - Francja. Kolejny rok, 2005 to Giro di Sicilia, które odbyłem z ekipą z którą rok wcześniej przejechałem Francję.

    Za każdym razem wyjazdy są w jakiś sposób do siebie podobne, jednak każda wyprawa ma swój niepowtarzalny charakter, urok i zawsze inaczej zapada w pamięć.

    Jeżeli jesteś jeszcze zainteresowany jak coś takiego zorganizować to czytaj dalej. Byłem bowiem organizatorem wszystkich opisanych na tej stronie obozów rowerowych.

    Na kolejnych wyprawach jeździliśmy po najróżniejszych terenach, począwszy od bitych traktów przez lasy, poprzez tereny zalewowe, poldery, zabójcze podjazdy na starych, dawno wyłączonych z ruchu górskich szosach, na autostradach i w tunelach skończywszy. Z tych ostatnich trzeba sie było oczywiście zazwyczaj szybko wycofywać, ale zdarzało się że czasem się zagapiliśmy... czasem my a czasem służby autostradowe i policja ;).

    Na tej stronie znajdziesz mapkę Europy z zaznaczonymi krajami które odwiedziłem na rowerze. Dalej trafisz na ogólny szkic tras wszystkich dotychczasowych wypraw. Kolejne będą się pojawiały w miarę realizacji.



Jeżeli chcesz o coś zapytać, to proszę bardzo, może będę mógł jeszcze w czymś doradzić.