
|
Wrażenia z jazdy wersją 105KM z 87roku. Kiedy powstał ten opis samochód miał
13lat:
Jazda Fiatem Uno Turbo jest niezwykłą przygodą. Kiedy pierwszy raz sprawdziłem możliwości tego samochodu, byłem pod dużym wrażeniem. Podczas maksymalnego przyspieszania słyszałem świst turbiny, a moje ciało wgniatane było w fotel. Czułem się wtedy tak jakbym miał zaraz wystartować odrzutowcem. Natychmiast mocniej chwyciłem kierownicę. Skupiony na jeździe nawet nie patrzyłem na prędkościomierz. Po wrzuceniu czwórki jeszcze na chwile wcisnąłem gaz do oporu. Dobrze, ze moje myśli szybko wróciły na ziemię. Popatrzyłem na prędkościomierz i okazało się, że jadę już 150km/h. Czas w jakim osiągnąłem tą prędkość był naprawdę krótki. Od razu postanowiłem zwolnić. Wcisnąłem lekko hamulec i poczułem jak klocki hamulcowe pewnie zacisnęły się na tarczach. Zacząłem zwiększać siłę na pedale. Samochód szybko zmniejszał prędkość. Ponieważ jechałem po mokrej nawierzchni to na niespodzianki nie musiałem długo czekać. Za nim zwolniłem do 100km/h zdążyłem kilka razy zablokować koła. Takie były moje wrażenia po pierwszych 10 minutach jazdy, kiedy szczęśliwy jechałem do domu przed chwilą zakupionym Fiatem Uno Turbo. Po przejechaniu kolejnych kilometrów bliżej poznałem zachowanie samochodu. Na uwagę zasługuje specyficzna praca silnika. Poniżej 2000 obr/min samochód bardzo słabo przyspiesza. Jednak po przekroczeniu tej granicy zdecydowanie się ożywia. Od tego momentu turbina zaczyna tłoczyć powietrze. Słychać wtedy delikatny świst. Powyżej 3000 obr/min ciśnienie uzyskuje wartość maksymalną. Teraz w pełni można odczuć zalety zastosowania turbosprężarki. Silnik bez problemu wkręca się na obroty umożliwiając szybką i dynamiczną jazdę. Jest również dosyć elastyczny. Poza miastem można bez trudu wyprzedzać innych użytkowników drogi. Kiedy na piątym biegu dokręcimy silnik do 6000 obr/min osiągniemy prędkość 200 km/h. Niestety przy prędkościach powyżej 120km/h we wnętrzu słychać głośny szum powietrza, co może być dokuczliwe przy dłuższej jeździe. Pewną niespodziankę może sprawić przyspieszanie na mokrym asfalcie. Kiedy mamy włączony drugi bieg musimy uważać przy operowaniu pedałem gazu. Zbyt mocne jego wciśnięcie (nawet nie do końca) spowoduje zerwanie przyczepności przednich kół. Poruszanie się po śniegu nie stanowi problemu jedynie w zakresie obrotów do 3000 obr/min. Przy wyższych obrotach bywa różnie. Na pierwszych dwóch biegach trudno jest tak dodawać gazu, aby koła nie traciły przyczepności. Najgorzej kiedy zaczynamy przyspieszać na dwójce z małych obrotów. Wtedy można się przekonać jaki przyrost mocy daje turbosprężarka. W momencie kiedy ciśnienie powietrza doładowującego gwałtownie wzrasta, koła od razu tracą przyczepność z podłożem. Aby uspokoić samochód trzeba sporo przymknąć przepustnicę. Jeżeli chodzi o zawieszenie to jest ono twardo zestrojone. Podczas jazdy odczuwalne są wszystkie nierówności na drodze. Przy szybko przejeżdżanych zakrętach samochód trzyma się pewnie i prawie się nie przechyla. Nawet przy jeździe po zakręcie z prędkością rzędu 180km/h nie czuć, aby nadwozie się bujało. Można tu odczuć zalety zastosowania sztywnych amortyzatorów. Jednak ogólne wrażenia z pracy zawieszenia nie są najlepsze ze względu na kiepskie wybieranie nierówności. Samochodem dobrze się jeździ tylko po równych drogach. Zawieszenie zupełnie sobie nie radzi z przejazdem przez poprzeczne nierówności. Przy takim umiarkowanym komforcie jazdy samochód powinien umożliwiać szybsze pokonywanie zakrętów. Układ hamulcowy sprawuje się bez zastrzeżeń. Zastosowanie przednich tarcz wentylowanych i tylnych hamulców tarczowych umożliwia szybkie wyhamowanie samochodu nawet z dużych prędkości. Zużycie paliwa na trasie przy prędkościach 110-120km/h wynosi 7.5 l/100km. Natomiast w mieście samochód spala 10-11 l/100km. Najwyższe zużycie paliwa wystąpiło w zimę, przy dosyć agresywnej jeździe. Osiągnęło ono wartość ok. 15 l/100km.
|