 |
Oto wolne tłumaczenie krótkich opisów, którymi przedstawili się członkowie
CoF na płycie "Cruelty and the Beast":
Robin Graves - ten libertyn, bezlitosny nekrofil stosuje środek, którym
wywołuje sen podobny do śmierci. Jego ofiary budzą się zakopane w grobie,
w trumnie zabitej gwoĽdziami. Libertyn czeka przy grobie, przystawiając
swe ucho do ziemi, by usłyszeć ich krzyk, kiedy tak się stanie, jest to
impuls, który wywołuje u niego orgazm, spływający na nagrobek. W ten szczególny
sposób zabił i ciszył się śmiercią większości swoich najbliższych.
Stuart - ten libertyn używa maszyny, która wwierca się w ofiarę za pomocą
pustego stalowego wiertła, usuwając cylindryczne fragmenty ciała; nie
zatrzymana maszyna wierci automatycznie doprowadzając go do wściekłego
uniesienia pośród strzelających łuków krwi jego ofiary.
Nicholas - od lat, stopniowo doprowadzając do perfekcji swoją sztukę
na różnych częściach ciała, ten niesławny "garbarz" obecnie biczuje swą
ofiarę od głowy do stóp, dopóki nie opuści jej życie; przywdziewa jej
skórę podczas obiadu prawie jako erotyczne wspomnienie.
Gian - ten libertyn zwykł upajać się tylko lizaniem twarzy swej kochanki.
Teraz jako dojrzały człowiek preferuje wykręcanie jej głowy wokół, aż
będzie patrzeć do tyłu. W tej pozycji, może on jednocześnie czerpać przyjemność
z widoku jej ztorturowanej twarzy i pośladków.
Dani - sławny bluĽnierca, ten libertyn posuwa się do tego, by zdeflorować,
a potem ukrzyżować młode dziewice; pozostawia je by cierpiały agonie przeklętych,
jako padlinę dla kruków i innych mniej wybrednych nocnych stworzeń.
Lecter - ten libertyn pozuje na księdza, wpierw kataloguje wstrętne
spowiedzi swoich parafian, by potem upuścić swe nasienie w ich zimne martwe
oczy. Kolejną z jego manii jest zmuszanie nagiej zakonnicy by usiadła
okrakiem na ogromnym krucyfiksie, po czym zatapia on swoje "duchowieństwo"
w jej piĽ???e, aż do końca; jego pchnięcia powodują, że jej łechtaczka
ociera się (szlifuje) brodę chrystusa.
Kliknij na muzyka by zobaczyć informacje o nim:
Dani Davey.Wokalista. W zespole od 1991 roku. Jeden
z założycieli. To jemu Cradle of Filth zawdzięcza tak charakterystyczną
linię wokalną. Dani stworzył styl, który stał się wyznacznikiem do naśladowania
dla innych.
Fragment wywiadu:
DD: ...żyjemy w kraju czarownic, gdzie Matthew Hopkins - Generał inkwizycji
sprawował krwawe rządy.
- Wzgórze Szubienic i Wzgórze Tortur
DD: Właśnie. Mamy obydwa w naszej wiosce. Dużo dziwnych rzeczy dzieje
się w tej okolicy. Mieszkamy w starym domu, który powstał w 1685.
- To zamek? Ten z okładki "Dusk..."?
DD: Nie to tylko stary dom. Z tamtego się wynieśliśmy (śmiech). Mam znajomą,
która jest medium. Chodzi po tym domu i widzi wiele osób, które...
- Miejsce, w którym mieszkasz ma z pewnoscią znaczenie dla Twoich tekstów.
DD: Na pewno. Nie wyobrażam sobie pisania muzyki w atmosferze miasta.
Nowy album bazuje na atmosferze i przypomina ścieżkę dzwiękową do filmu.
Byłby zupełnie inny gdybyśmy mieszkali w mieście.
...
- Powiedziałeś, że bardzo interesuje Cię kreatywne pisanie. Co miałeś
na myśli?
DD: Wiele rzeczy ma na mnie wpływ. Jestem prawdziwym fanem dziewiętnastowiecznych
autorów, takich jak: Byron, Shelly ( Percy i Mary ) i Sheridan Lefanue.
Kocham ich styl - dekadencki i pełen dramaturgii. Sposób wysławiania się
i wyrażania uczuć. Uważam, że książki dziś to sieczka. Ludzie nie mówią
już a taką pasją.
Powrót do góry
Stuart Antsis. Gitarzysta. W zespole od 1995 -
od "Vempire...". Jedyny muzyk COF, który przeszedł w pełni profesjonalne
przygotowanie muzyczne. Absolwent szkoły gitarowej w Londynie. Autor jedynego
sola gitarowego na "Dusk..." w "Beauty slept in Sodom".
Powrót do góry
Gian Pyres. Gitarzysta. Doszedł do Cradle w 1996
na sesję "Dusk...". Świetny gitarzysta tworzący znakomity duet z Stuart'em.
Wypracowali dość charakterystyczny sposób grania "podwójnych riffów",
wymagający od muzyków bardzo dobrego przygotowania technicznego. Wcześnij
grał w Solstice.
Fragment wywiadu:
- Jakie jest przesłanie zespołu?
GP: Jest nim hedonizm, zabawa, samo-wyzwolenie. Gramy muzykę, którą lubimy
i cieszymy się nią . Próbujemy zbudować atmosferę podobną do tej z horrorów,
które widzieliśmy.
- Niektórzy ludzie uważają, że jesteście pretensjonalni i zarozumiali.
GP: Ja też tak uważam. To jest problem całego black metalu. Chodzi o to,
że mamy bardzo czarne poczucie humoru i pewne rzeczy mówimy tylko po to,
by zdenerwować odbiorców. Musisz użyć rozumu i wyczuć co mówimy serio,
a co nie.
Powrót do góry
Nicholas Barker. Perkusista. Jest w zespole od
1994 roku. Jeden z najlepszych, moim zdaniem, perkusistów świata. Mało
kto jest w stanie tak szybko zagrać tak pokręcone i oryginalne rytmy.
Fragment wywiadu dla Mistic Art:
- Ciekawy jestem jak oceniasz rozwój jaki COF odbył na przestrzeni tych
kilku lat poczynając od debiutanckiego albumu, a kończąc na "Dusk..."?
NB: Przede wszystkim rozwinęliśmy się, jako muzycy, jesteśmy w tej chwili
znacznie bardziej profesjonalni, dokładniej wiemy jak używać naszych instrumentów
i co możemy z nich wyciągnąć etc. Obecnie duży wpływ ma na nas klasyczny
heavy metal lat osiemdziesiątych, jak na przykład Iron Maiden, na prawdę
doceniamy to co stworzyli Ci ludzie. Poza tym coraz bardziej interesujemy
się wszelkimi horrorami, jak i muzyką filmową związaną z tym nurtem.
- Jak w takim razie będzie się prezentować najnowszy album na tle 3 bardzo
dobrych płyt COF?
NB: Wydaje mi się, że będzie to swego rodzaju połączenie ich wszystkich,
choć z drugiej strony znajdzie się na nim naprawdę dużo nowych elementów,
które nigdy nie miały miejsca w naszej muzyce. Trudno mi to wszystko opisać,
gdyż prawda jest taka, że my, jako twórcy, zupełnie inaczej odbieramy
naszą muzykę, aniżeli ludzie, którzy kupują płyty. Dla nas ten materiał
jest zajeb...sty, to pewne. Nie obchodzi mnie, że niektórzy po jego przesłuchaniu
powiedzą - cholera to nie brzmi jak COF, sprzedali się. Na albumie będzie
dużo rzeczy, których nie robiliśmy w przeszłości, jak na przykład dość
długi motyw grany tylko na gitarach akustycznych. To, że nie zagraliśmy
tak w przeszłości nie znaczy przecież, że nie możemy tego zrobić teraz.
Cóż mogę dodać, nowy materiał jest bardzo dobry i jesteśmy z niego dumni.
- A co sądzisz o muzyce Hecate Enthroned?
NB: Nie chciałbym skłamać, ale jestem pewien, że w 100% zżynają z tego
co my robimy. Gdyby Jon nie grał kiedyś w COF z pewnością HE nigdy nie
podpisaliby kontraktu i wciąż grali gównianą muzykę. Jon nagrał z nami
pierwszą wersję "Dusk...", jest bardzo sympatycznym gościem, jednak przykre
jest to, że nie stara się grać czegoś swojego - to co robi to gówno. Kiedy
po raz pierwszy usłyszałem demo HE myślałem, żę śpiewa na nim Dani.
Powrót do góry
Robin. Basista. Początkowo (1992) grał w zespole
na gitarze. Wraca jako basista po odejściu John'a Richard'a do Hecate
Enthroned. Nietypowo dla większości zespołów metalowych bass Robina wybija
się często ponad inne instrumenty by zagrać swoją, odmienną od reszty
gitar melodię.
Powrót do góry
Damien Gregori. Klawiszowiec. W zespole od 1995.
Posiada podstawy muzycznego wykształcenia. To w dużej mierze jego zasługą
jest niesamowita atmosfera COF. Ostatnio (1997) niestety opuścił zespół
na rzecz Les'a Smith'a z Anathemy.
Powrót do góry
|
 |