Jak widaæ na wstêpie wybraliśmy siê wiêksz¹ ekip¹. Pojecha³ nawet Przemek (!), który zreszt¹ zdecydowa³ siê "za piêæ dwunasta". Pogoda nie zawiod³a. Bez ¿adnych niespodzianek dotarliśmy do celu, którym by³y Bia³obrzegi nad Zalewem Zegrzyñskim. Po drodze pan leśniczy zdradzi³ nam, gdzie jest w miarê niez³a górka do downhill'i, i tam ¿eśmy siê troszkê powy¿ywali na swoich bike'ach.
By³ to
sumie mój pierwszy wiêkszy dzienny przebieg na nowym rowerze
i muszê powiedzieæ, ¿e oprócz z³apania gumy,
sprzêt nie zawiód³.
No! To by
by³o na tyle... :)
A jeśli ktoś
jest ciekaw wiêcej szczegó³ów dot. trasy do Nieporêtu,
zapraszam do przeczytania opisu wycieczki z 06.09.98r. pt. PO¯EGNANIE
LATA.