|
Nowa
płyta Krzysztofa Szmyta i Katarzyny Jankowskiej
Krzysztof Szmyt to jeden z najbardziej
utalentowanych polskich tenorów w ostatnich
latach. Współpracuje z Operą Narodową, Warszawską
Operą Kameralną i wieloma innymi teatrami
operowymi w kraju, dokonał wielu nagrań, ma w
dorobku ponad 20 płyt solowych oraz zespołowych.
Jego pasją jest muzyka oratoryjno-kantatowa oraz
pieśni. Dowodem owego drugiego zamiłowania
pozostaje niewątpliwie niniejsza płyta,
zrealizowana wspólnie ze znakomitą polską
pianistką - Katarzyną Jankowską . Dokonane
nagranie całego cyklu pieśni PIĘKNA MŁYNARKA Franza Schuberta -
jedno z ponad pięćdziesięciu dostępnych stale na
rynku fonograficznym - wyróżnia się
niezaprzeczalnymi walorami artystycznymi.
Krzysztof Szmyt doskonale interpretuje każdy z
muzycznych "liryków", tworząc z nich prawdziwe
arcydzieła. Idealnie wczuwa się w postać wesołego
wędrowca-młynarza (DAS
WANDERN, HALT!), by po chwili zmienić się w
zakochanego, rozmarzonego poetę-lirnika (DANKSAGUNG AND DEN
BACH, DER
NEUGIERIGE, MORGENGRUÄ, DES MÜLLERS BLUMEN, TRÄNENREGEN),
"uskrzydlonego" uczuciem (AM FEIERABEND, UNGEDULD, MEIN!), stęsknionego (PAUSE), pełnego
nadziei (MIT DEM
GRÜNEN LAUTENBANDE), a nawet zazrosnego,
rozzłoszczonego na rywali (DER JÄGER, EIFERSUCHT UND STOLZ) i wreszcie -
nieszczęśliwego, bo jego miłość nie znalazła
wzajemności, pełnego rezygnacji, zwątpienia (DIE LIEBE FARBE,
TROCKNE BLUMEN,
DER MÜLLER UND DER
BACH, DES
BACHES WIEGENLIED). W muzycznej opowieści
nieodłącznie towarzyszy Szmytowi Katarzyna
Jankowska, malując dźwiękami fortepianu przepiękne
ilustracje poezji, uzupełniając treść i nastrój
wierszy.
Warto podkreślić, że płyta posiada
również dodatkowy atut - w książeczce do niej
dołączonej zostały zamieszczone pełne tłumaczenia
na język polski wszystkich pieśni cyklu. www.culture.pl
* * *
Wielu, nawet bardzo cenionych artystów, liryka
wokalna Schuberta wywiodła na manowce. Pozornie proste pieśni
wymagają perfekcyjnych interpretacji, inaczej stają się nieznośne.
Istotą trzech słynnych cykli pieśni, w tym Pięknej Młynarki,
jest opowiedzenie historii; poszczególne ogniwa muszą złożyć się w
logiczną całość. Wybitnych nagrań jest zaskakująco niewiele i wydaje
się, że niektóre z nich są nie do przeskoczenia. Każdą nową
rejestrację genialnego cyklu Schuberta przyjmuję z dużą rezerwą. Co
prawda Krzysztof Szmyt jest utalentowanym i doświadczonym
śpiewakiem, wie co lied znaczy, ale nie gwarantuje to jeszcze
sukcesu. Pierwsze dwie pieśni (Das Wandern i Wohin?)
nie spełniają oczekiwań. Akcentowane sylaby podkreślane są zbyt
mocno, za duża jest rozpiętość dynamiczna, do tego dochodzi jeszcze
dziwna wibracja głosu. Najwidoczniej taka była koncepcja wykonawców.
Kiedy w życiu Młynarczyka zaczyna się coś dziać, zmienia się również
sposób śpiewu Krzysztofa Szmyta. I to, co się dzieje od pieśni
Halt? do Des Baches Wiegenlied zasługuje na najwyższą
uwagę. Wszystkie różnice w tempie, dynamice i barwie są wyraźnie
podkreślone, jest to interpretacja z gatunku teatralnych, ale w
dobrym znaczeniu tego słowa. Niczego nie musimy się domyślać,
postawy bohatera są jednoznaczne i prosto wypowiedziane. W końcu to
tylko prosty Młynarczyk, zauroczony w wiejskiej dziewczynie. Ale
jeżeli pojawiają się uczucia (miłość, zazdrość, rezygnacja), to
traktowane są całkowicie serio, bez ironii. Bardzo pięknie są pieśni
o charakterze lirycznym np. Der Neugierige czy
Morgengruß. Krzysztof Szmyt ma głos o pięknej, lirycznej i
ciepłej barwie. Bez zarzutu jest również dykcja. Akompaniament,
jakże ważny u Schuberta, nie zawodzi. Katarzyna Jankowska to
prawdziwa profesjonalistka o olbrzymim doświadczeniu. Nie pozwoliła
zepchnąć się na drugi plan realizatorom dźwięku. Wyczarowywuje
obrazy bardzo sugestywnie, ze strumykiem i kołem młynarskim na
pierwszym planie. Bardzo ładna okładka zdobi książeczkę, w której
znajdziemy polski przekład Pięknej Młynarki. Podsumowując -
inteligentna interpretacja, zaśpiewana pięknym, lirycznym głosem.
Piotr
Kuc, meloman.interia.pl
|