Turniej zgromadził prawie 700 uczestników, z czego 5 legitymowało się rankingiem powyżej 2700. Grano 13 rund tempem 15 min + 10 sec na partię. Nagrody wynosiły kolejno 4000 Euro, 2000 Euro, 1000 Euro, zajmujący miejsca 18-25 otrzymali "na otarcie łez" po 1500 Euro, najlepsza kobieta (A. Muzychuk) - 300 Euro, najlepszy senior powyżej 60 lat (W. Schmidt) - 200 Euro.

Memoriał Stanisława Gawlikowskiego 2009
Kolejność po 13 rundach: 1. Małachow Władimir. 11,5 2. Iwanczuk Wasilij. 11 3. Drejew Aleksiej. 11 4. Movsesian Siergiej 11 5. Fridman Daniel 11 6. Wojtaszek Radosław. 11 7. Krasenkow Michał. 8. Szirow Aleksiej. 9. Zubow Aleksander. 10. Hracek Zbynek. 11. Rozentalis Eduardas. 12. Kurnosow Igor. 13. Neiskans Arturs. 14. Warakomski T. - wszyscy po 10 15. Gashimov Vugar 9,5

Władimir Małachow i Zbigniew Cylwik
29. był arcymistrz Włodzimierz Schmidt, 25 - A. Muzychuk, taką samą ilośc punktów co reprezentująca Słowenię Ukrainka mieli nasi matadorzy Soćko, Macieja i Dziuba oraz reprezentant Holandii Tiviakov. Nie ukończył turnieju jeden z faworytów V. Bologan, zniechęcony do świata po serii niepowodzeń w drugim dniu turnieju.
Włodzimierz Schmidt
79-te miejsce zajął Chałupnik (8,5 pkt), trzy miejsca niżej był Adam Deszczyński, który w jednym turnieju rozegrał dwie ciekawe końcówki: z Małachowem przegrał z wieżą przeciwko wieży i gońcowi (choć nie powinien), a z Bologanem przegrał z gońcem przeciwko wieży przy zablokowanych pionkach na h4 i h5; bliźniacza końcówka była grana 100 lat temu przez H. Salwe i A. Rubinsteina w czeskiej Pradze.
Adam Deszczyński (tyłem)
35-te miejsce zajął T. Markowski (0 z 2 na finiszu), 137 był dawno nie oglądany na salach turniejowych Aleksander sznapik, czterokrotny mistrz Polski.
Aleksander Sznapik
Gashimov cały czas grał na pierwszych stołach, ale w ostatniej rundzie dostał czarny kolor przeciwko Iwanczukowi i nie ustał w końcówce, co zepchnęło go o wiele setek Euro w dół tabeli turniejowej.
Vugar Gashimov
W dogrywce o brązowy medal i kolejnośc w pierwszej szóstce najpierw Movsesian ograł łatwo Fridmana, zaś Wojtaszek "przekroczył czas Drejewowi", natomiast w pojedynku o brąz Wojtaszek wygrał ostatnią partię turnieju z Movsesianem, bo wybrał czarny kolor, przy czym miał remis for (rywal zagrał wariant Tarnowskiego 6.h3 przeciwko wariantowi Najdorfa w sycylijskiej).
Aleksiej Drejew i Radosław Wojtaszek (tyłem)
Piękny turniej w pięknej sali, znakomicie przeprowadzony, przy niezbyt jeszcze surowej zimie. Za rok oczekujemy kolejnej odsłony turnieju tak wiernie wspieranego przez Amplico Life, ku czci niezapomnianego Stasia Gawlikowskiego.