Walki o pierwszą nagrodę nie było. Zwyciężył norweski nastolatek Magnus Carlsen, zdobywając na krótkim dystansie znaczna przewagę nad ścigająca go koalicją bardzo doświadczonych zawodników, którzy jednak lata największych swoich triumfów mają już poza sobą.
1. Carlsen, Magnus NOR 2690 gm 7.0 2748 2. Krasenkow, Michał POL 2651 gm 5.5 2608 3. Portisch, Lajos HUN 2512 gm 5.5 2619 4. Rozentalis, Eduardas LIT 2578 gm 5.5 2611 5. Kulaots, Kaido EST 2526 gm 5.0 2580 6. Krush, Irina USA 2449 im 4.5 2546 7. Dreev, Alexei RUS 2658 gm 4.5 2527 8. Lie, Kjetil A NOR 2529 gm 4.0 2494 9. Jones, Gawain ENG 2509 im 2.5 2373 10. Moskow, Eric USA 2260 1.0 2197Po nieoczekiwanej porażce białymi z Portischem (weteran zabrał pionka w debiucie i spokojnie wymienił figury) Michał Krasenkow odrobił straty i w pewnym momencie zajmował samodzielne drugie miejsce, niestety w ostatniej rundzie przypadł mu czarny kolor z faworytem turnieju, czego efektem była kolejna porażka i utrata kilku rankingowych "oczek" - skarbu każdego profesjonała.
M. Carlsen (2693) - M. Krasenkow (2661) [A90]
Gausdal (r. 9), 26.04.2007
1.d4 d5
A więc nie obrona Grűnfelda, której wielkim znawcą jest nasz arcymistrz. Rzecz w tym, że norweski junior w turniejach światowej elity wielokrotnie udowodnił, że potrafi zwalczać ten debiut. Zresztą, jak wszystkie inne.2.c4 e6 3.Sf3 c6 4.Sbd2 f5 Akcje "Kamiennej ściany" nie stoją zbyt wysoko na tej części szachowej giełdy, gdzie grają prawdziwi arcymistrzowie. Jednak Krasenkow w ważnych momentach wybierał już ten wariant, niekiedy z dobrym skutkiem. 5.g3 Sf6 6.Gg2 Gd6 7.0-0 0-0 8.Se5 b6 9.Sdf3 Se4 10.Hc2 Gb7 11.b3 a5 12.Gb2 Sa6 13.a3 He7 14.Sd3 Wac8 15.e3 c5
Nie w stylu Krasenkowa jest biernie czekać na atak przeciwnika.
Po tym posunięciu ilość sposobów rozwiązania napięcia w centrum wzrasta po wielokroć. Rola intuicji przy wyborze optymalnej konstelacji pionkowo-figurowej odgrywa w takich pozycjach ogromną rolę. Czy młody Carlsen poradzi sobie w tej sytuacji? 16.Sde5 cxd4 17.exd4 a4 18.Hd3 Sb8 19.Wfc1 Sd7 20.cxd5 Gxd5 21.b4 Sdf6 22.Sc4 Hb7 23.He2


Dojrzały styl gry skojarzony z wielkimi sukcesami sportowymi czyni porównanie Magnusa Carlsena do młodego Roberta Fischera jak najbardziej uprawnionym.
E. Rozentalis (2578) - G. Jones (2518) [B50]
Gausdal (r. 8), 25.04.2007
1.e4 c5 2.Sf3 d6 3.c3 Sf6 4.Ge2 Sbd7 5.Hc2 Hc7 6.0-0 e6 7.a4 b6 8.a5 Gb7 9.d3


Partia z interesującym "drugim dnem". Ukształtowany jeszcze w czasach "radzieckiej szkoły szachowej" arcymistrz z Litwy ma ranking tylko o 60 punktów wyższy od rywala. Zwycięzca nie dlatego wygrał, że wykazał od pokonanego lepszą znajomość najnowocześniejszych osiągnięć teorii - wręcz przeciwnie; grał wariant, w którym czarne nie powinny mieć trudności z uzyskaniem wyrównania. Tym niemniej czarne w tej partii "nie istniały" i poległy bez walki, jakby amator grał z prawdziwym zawodowcem. Takie zwycięstwa, wynikające z lepszego zrozumienia strategii gry, a nie z pamięciowego opanowania cudzych posunięć i wariantów, wciąż robią na nas największe wrażenie.