Meczu nie będzie!

Nie odbędzie się mecz pomiędzy Kasparowem i Anandem, co wynika z komunikatu opublikowanego przez Kuruvilla Abrahama, managera szachisty indyjskiego. Czytamy tam m. in.: "Mecz złożony z 16 partii, który miał się odbyć w październiku tego roku, został odwołany z powody braku sponsora. Pierwotnie mecz miał być finansowany przez wielką korporację z Doliny Krzemowej, lecz ta w ostatniej chwili wycofała się z powodu konfliktu interesów spowodowanego przez mecz Kasparowa w internecie, co było wspierane przez Microsoft". Od Arvinda Aarona pochodzi wiadomość, że: "...Kasparow wystąpił w Londynie na konferencji prasowej, gdzie ogłosił o odwołaniu meczu, czyniąc to przed upływem czasu wyznaczonego promotorowi spotkania p. Serge Grimaux na znalezienie sponsorów. Wszystkie strony były kontraktem zobowiązane do zachowania tajemnicy, lecz Kasparow nie uznał za potrzebne honorowanie tego zapisu". Wszystko wskazuje na to, że "szachów złota era a la Campomanes" z wynoszącym 3 miliony dolarów funduszem nagród dla meczu o mistrzostwo świata, oddala się coraz bardziej w przeszłość. Pamiętajmy, że Capablanca grał z Laskerem o 10 tys. dolarów, zaś arcymistrzowie radzieccy kontentowali się sumą niewiele wyższą jeszcze w latach sześćdziesiątych. Mecz o mistrzostwo świata zgodnie ze starą formułą (16-24 partie w przeciągu kilku tygodni), z Kasparowem lub bez, zapewne uda się jeszcze w przyszłości przeprowadzić. Jednak nie za te pieniądze, do jakich przywykł Kasparow w czasach wielo-meczu z Karpowem. świat szachowy bardzo się zmienił i sponsorzy zdają sobie z tego sprawę. Milionowych nagród dla najlepszych szachistów już nie będzie. Ogłaszamy koniec "złotej ery" !