| Wiele razy spotkałem się z określeniem, że szachy są tragedią jednego tempa. Jakoś nie czuję tego aspektu dramatu partii szachowej. To tak jakby w "Totka" skreślić 8 zamiast 9. Niby blisko, ale ... | |
| Bardzo na miejscu wydaje mi się tu przywołać anegdotyczne wydarzenie opowiedziane mi przez Marka Bartla. Jego młodszy syn - Michał, będąc początkującym szachistą przybiegł po jednej z zakończonych partii i oznajmił: "Tato, tato prawie wygrałem!" Dociekliwy rodzic postanowił wyjaśnić, co oznacza to "prawie" i dowiedział się, że Michał dostał mata, ale gdyby był na posunięciu to właśnie on dałby mata! | |
| O wiele bardziej dramatyczne wydaje mi się prowadzenie partii w pięknym stylu, przeprowadzenie świetnej kombinacji lub finezyjnego planu strategicznego, a następnie zepsucie całej pracy jednym posunięciem. | |
| W charakterze przykładu przywołam na początek partię z czasów mej młodości. | |
| Partia grana była w mistrzostwach "Anilany" | |
| Był to bardzo ważny dla mnie turniej, a przynajmniej tak mi się wtedy wydawało. Grałem dwa lata w szachy, ale w tych zamierzchłych czasach oznaczało to coś zupełnie innego niż obecnie. Mało turniejów i brak trenera to najważniesze przeszkody, jakie napotkałem. | |
| Mój partner miał chyba I kategorię, więc było co przeżywać. | |
Partia hiszpańska [C71]
1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 a6 4.Ga4 d6
Zanim spotkałem Mistrza Balcerowskiego grałem tylko takie oto "żelazobetony". Poszedłem za przykładem Paula Keresa po przestudiowaniu jego "100 partii". O szczególnej więzi łączącej mnie z tą książką już wspominałem w jednym z poprzednich spotkań. | |
| To był dramat! Długo nie mogłem dojść do siebie, zwłaszcza, że Pan Jan po partii powiedział mi w charakterze komplementu: "ładnie się broniłeś". I powiedział to zupełnie poważnie!. | |
| A teraz coś współczesnego: | |
Gambit Benko [A57]
1.d4 Sf6 2.c4 c5 3.d5 b5 4.cb5 a6 5.b6
W tej kontynuacji czarne mają nadal problemy z uzyskaniem kontrgry. Mają mniej przestrzeni a co za tym idzie problemy z manewrowaniem. | |
| Nie znam szczegółów związanych z rozegraniem końcowej fazy partii. Może był niedoczas? W każdym razie grającemu czarnymi pozostaje przekonanie, że wymyślił coś ciekawego a partnerowi... punkt. | |
| Na zakończenie zadanie. Pozycja pochodzi z partii Świć - Koch, Niemcy 2004. Przeoczyłem proste uderzenie taktyczne i pozostałem bez pionka. Jednak tym razem poszkodowanym był mój partner. Białe zaczynają i wygrywają. | |
|
| |
| Trener I klasy, MF Waldemar Świć | |
| http://www.astercity.net/~vistula/ | |
Copyright Adam Umiastowski & Tomasz Lissowski 2004 Pismo utworzone dnia 26-12-1997 |