| Skoczki w herbie | |
| Gdy piszę te słowa kolejny memoriał Stanisława Gawlikowskiego trwa. Miałem przyjemność poznać p. Stanisława osobiście. Był postacią niezwykle barwną i dynamiczną. Niezależnie od sympatii, czy antypatii każdy mógł być pewien, że w jego obecności z pewnością nie będzie się nudził. Jego obecność obfitowała w anegdotyczne sytuacje. W wielu epizodach miałem okazję uczestniczyć. Oto kilka miniaturek: | |
| Miałem zamiar choćby rzucić okiem na legendarny zbiór książek p. Stanisława | |
| W czasie rozmowy telefonicznej zapytałem o której godzinie mogę się pojawić. Usłyszałem: "Z rana mistrzu, z rana". Znając nieco obyczaje p. Stanisława zapytałem co to oznacza. "No mistrzu, godzina 11 to jest najdzikszy poranek, jaki jestem w stanie sobie wyobrazić". | |
| Jeden z juniorów "Polonii" siedział pogrążony bez reszty w lekturze "Trybuny Ludu". Pan Stanisław oględnie mówiąc nie przepadał za prasą komunistyczną. Stanął nad czytającym i znacząco chrząknął. Gdy młodzieniec nieco spłoszony wyjrzał zza szpalty P. Stanisław zapytał "I co Pan tak czyta i czyta jak ten głupi". | |
| Na temat tejże "Trybuny..." p. Stanisław twierdził, że to rzadki przypadek, aby dwa słowa zawierały aż trzy kłamstwa. Bo to ani trybuna, ani ludu, a już napewno nie trybuna ludu. | |
| W czasie jednej z audycji radiowych jakiś specjalista od propagandy kreślił kolejne radosne sztychy do obrazu "Socjalizm". Pan Stanisław zajęty rozmową usłyszał jednak wywody specjalisty, zerwał się z fotela i jednym skokiem znalazł się przy radioodbiorniku. Chwycił za gałkę i prawie ją ukręcając rzucił karcąco i bardzo dobitnie: "Przestań ględzić te bzdury" Po czy powrócił na fotel i do rozmowy. | |
| W czasie jednego z Pucharów Ministra Komunikacji ówczesny prezes PZSzach ocenił w obecności P. Stanisława najświeższe "przemówienie" I sekretarza PZPR: | |
| Panie Stanisławie trzeba przyznać, że Kania całkiem nieźle przemawiał. Riposta była natychmiastowa: | |
| "Czytał kochany, czytał, a to jest podstawowa różnica" | |
| Poniższa partia jest oczywiście związana z P. Stanisławem. A było to tak... | |
Partia hiszpańska [C60]
1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 Sge7 4.0-0 d6 5.c3 Sg6 6.d4 Gd7 7.d5
Chętnie grywałem tą strukturę charakterystyczną dla obrony królewsko-indyjskiej . Dawniej stosowano prostsze srodki 7.Sg5 h6 8.Sf7 Kf7 9.Gc4+ Ke7 (9...Ke8) 10.Hh5 He8 11.Hg5+ hg5 12.Gg5# 1-0 Zukertort,J-Anderssen,A,Wrocław 1865 | |
| MF Waldemar Świć | |
| Trener I klasy. | |
| http://www.astercity.net/~vistula/ | |
Copyright Adam Umiastowski & Tomasz Lissowski 2003 Pismo utworzone dnia 26-12-1997 |